Lulin, gołym okiem?
Nie tak dawno informowaliśmy o zbliżającej się koniunkcji Wenus i Księżyca, tymczasem centra astronomiczne informują, iż zbliża się do nas kolejne ciekawe zjawisko, które najprawdopodobniej będziemy mogli obserwować gołym okiem! Niedawno, bowiem niespełna dwa lata temu, odkryta kometa C/2007 N3 Lulin oplecie nasze niebo, początkowo dzienne, a w późniejszym etapie również nocne, swoim długim warkoczem.
Kometa ta ma dość krótką historię. W roku 2007 została zidentyfikowana początkowo jako planetoida przez Chi-Sheng Lina w Lulin Observatory na Tajwanie. Szybko jednak zweryfikowano dane i okazało się, iż do czynienia mamy nie tyle z planetoida, co kometą w czystej postaci. 20 dni temu, 9 stycznia bieżącego roku, kometa znalazła się najbliżej słońca. Od tej pory stopniowo zbliżać się bedzie do Ziemi. Najbliżej, bowiem w odległości 0,41 jednostki astronomicznej, znajdzie się 24 lutego, osiągając blask aż 6 wielkości gwiazdowych, a więc w granicach zasuięgu gołego oka! Już się okazało, że kometa w chwili obecnej jest około jedną wielkośc gwiazdową jaśniejsza od oczekiwań. Już teraz zatem można ją obsewować wczesnym rankiem (około 25 stopni nad południowym horyzontem), chociażby za pomocą zwykłej lornetki w konstelacji Wagi. Na samym początku Lutego kometa jednak stopniowo będzie przechodzić do gwiazdozbioru Panny, a na końcu Lwa.
Z dnia na dzień warunki obserwacyjne komety poprawiają się - kometa jaśnieje i świeci coraz wyżej nad horyzontem. Pod koniec lutego będzie doskonale widoczna nieopodal Regulusa - łatwo identyfikowalnej, bowiem najjaśniejszej gwiazdy konsetlacji Lwa. O północy kometa będzie przecinać niebo na wysokości pięćdziesięciu stopni, co przy jednoczesnym nowiu ksieżyca sprawi idealne warunki do osberwacji. Oby pogoda dopisała.
źródło: PAP

Hello!